Czy HIV powoduje AIDS?

autor JJ dnia 21 września 2011

Od jakiegoś czasu nurtuje mnie zestaw pytań dotyczący HIV > AIDS. W końcu, kiedy odpowiedzi jakie otrzymywałem od lakarzy, nie wydały mi się satysfakcjonujące, postanowiłem sam sobie na nie odpowiedzieć. Zacząłem zadawać pytania, które albo i/ pozostały bez odpowiedzi albo ii/odpowiedzi były delikatnie mówiąc niesatysfakcjonujące lub iii/ dostawałem odpowiedź, która wydawała mi się bardziej oparta na wierze religijnej i kulcie, niż na podstawach merytorycznych.
Picture of HIV - ? Kiedy tylko poruszałem temat, byłem konfrontowany z rzeką nonsensu i relgijnej nabożności. Przeczytałem i oglądnąłem niezliczone wywiady ze „specjalistami” z obu stron, następnie próbując wyszukać dokumenty potwierdzające to co słyszałem. W magiczny sposób jedna strona oficjalna okazała się panicznie unikać jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji ze stroną drugą, szybko i skutecznie ometkowaną jako „dysydenci”, uciekając się często do typowego dla dzieci „nie bo nie”, jest tak bo „autorytety” osiągnęły „koncensus” i tak dalej i tak dalej, do znudzenia. Przyglądając się temu wszystkiemu nie mogłem wyjść ze zdumienia. Oczywiście „strona oficjalna” robi wszystko co w jej mocy, żeby ze swoich przeciwników zrobić nieoświeconych, krwiożerczych głupków, groźnych dla ludzkości. Typowy dla tego trendu, jest „wywiad” jakiego udzielili panowie Gallo i Montagnier w radiu niejakiego Gary’ego Nulla’a, gdzie Gallo po usłyszeniu pierwszego pytania, które wydało mu się niewygodne najpierw Nulla zwymyślał, potem się rozłączył. Tego typu zachowania nie są wyjątkiej, ale raczej regularną praktyką piewców poronionej pseudo-naukowej strasznej bajki o AIDS.

Po zanurzeniu się w porblematykę od razu rzuciło mi się kilka uwag:

1/ W sytuacji gdy jedna strona mówi, że coś JEST, a druga, że NIE MA, obowiązek udowodnienia istnienia tego czegoś spoczywa na stronie głoszącej jej istnienie, a nie na tym kto je kwestionuje. Tak zupełnie na chłopski rozum.

2/ Kiedy ktoś przeprowadza dowód na istnienie czegoś i ma zamiar nazwać ów naukowym, zanim tak się stanie inni naukowcy, posługując się tą samą metodą muszą potwierdzić pierwotne odkrycie. W wypadku HIV NIGDY do tego nie doszło. Dlaczego?

a/ Robert Gallo – „odkrywca” wirusa – przeprowadził badnia w sposób tak niechlujny, iż powtórzenie ich i weryfikacja była niemożliwa..

b/ Dr. Robert Gallo zastrzegł sobie, iż dokumentację eksperymentu udostępni tylko tym naukowcom którzy podpiszą – w obecności notariusza – klauzulę nie pozwalającą im na próbę replikacji „oryginalnych” badań Gallo.

Oba stwierdzenia są potwierdzone przez śledztwo przeprowadzone przez amerykański rząd federalny, przy okazji dochodzenia dotyczącego nagannych praktyk lekarskich Gallo, który jak się okazało, żadnego wirusa nie „odkrył”, tylko ukradł zupełnie inaczej nazwany retrowirus odkryty wcześniej przez Dr. Luca Montagnier z Instytutu Pasteur’a w Paryżu, zmienił nazwę i opublikował jako swoje własne odkrycie w Science Magazine w 1984 roku. Śledztwo wykazało 29 uchybień/przekłamań w ww dokumencie, jednak nikt nie oskarżył Gallo o zafałszowanie samej tezy HIV/AIDS. Jak to w przypadku śledztw w USA ( i nie tylko) bywa, skoro przedmiotem było to, komu przypisac glorię odkrycia HIV i dać nagrodę Nobla, cała reszta śledczych nie zainteresowała. Oczywiście nie bez znaczenia pozosawało to, że wszelkie „mieszanie” w ogólnie przyjętej dogmie AIDS było niepoprawne politycznie.

3/ w wyniku mojego mini-śledztwa, przeprowadzonego na własny użytek, wyszperałem kopię oryginalnego dokumentu napisanego przez niejakiego dr. Mikolasa Popovic’a, z laboratorium R. Gallo, który następnie posłużył jako draft przełomowego artykułu w magazynie „Science”, rzekomo dowodzącego związku przyczynowo-skutkowy pomiędzy „HIV” a AIDS. Dwie rzeczy zwracają tutaj uwagę:

a/ fakt, iż Popovic bardzo wyraźnie napisał: „Despite intensive research efforts, the causative agent of AIDS, has yet not been identified”
Causative agent of AIDS not ideentified
b/ napisał na początku, że posługuje się retrowirusem „pożyczonym” z laboratorium Pasteura, używając innej nazwy. Gallo wykreślił ten fragment przypisując sobie „zasługę” odkrycia wirusa.

4/ dodtkowo pojawiła się kopia oficjalnego listu od dr. Matthew Gond’y, szefa Laboratorium Mikroskopii Elektronowej przy National Cancer Institute, gdzie stwierdza on, iż w materiale przesłanym do badania (tym który następnie został opublikowany w Science jako dowód na zależność przyczynowo-skutkową pomiędzy HIV a AIDS), nie ma HIV (HTLVIII), jak Gallo mniemał, a jedynie „śmieci komórkowe” (cellular rubbish). Paradoksalnie te same zdjęcia zostały użyte w artykule Science, jako przedstawiające HIV we własnej osobie.

Gonda's letter to Popovic and Gallo

Praktycznie cała dalsza dyskusja na temat HIV/AIDS jest bez sesnsu, dopóki zależnośc przyczynowo skutkowa pomiędzy jednym i drugim zostanie dowiedziona naukowo, czego nikt dotąd nie pofatygował się zrobić.

Z drugiej strony, jeśli do kogoś nie przmawiają suche dokumenty, można z łatwością namnożyć dziesiątki pytań bez odpowiedzi dotyczących HIV/AIDS. Co uczynię odrobinę później. Na początku wycinki dokumentu i link do oryginału w formie PDF.

Ten dokument jest przypuszczalnie najważniejszy w całej dyskusji o HIV/AIDS, bo dość jednoznacznie stawia pod znakiem zapytania sam fundament, na którym teorię obecną teorię zbudowano.

Pomijając już sam debatę o tym czy jedno powoduje drugie, sam „odkrywca” wirusa, Luc Montagnier, kwestionuje przyczyny epidemii AIDS w Afryce, oraz sposoby z nią walki, niewprost potwierdzając wiele tez Petera Duesberga i innych „wywrotowców” (któzy za jakiś czas – mam nadzieję, że nie pośmiertnie – zostana na nowo okrzyknięci geniuszami. Ciąg daleszy jak najbardziej nastąpi.

No related posts.

Powiązane wpisy wygenerowane przez wtyczkę Yet Another Related Posts.

{ 2 komentarze… czytaj poniżej lubdodaj jeden }

Ariana Październik 2, 2011 o 20:15

Bardzo dobre naswietlenie sprawy. Ciesze sie, ze po polsku takze moznaznalezc informacje na temat debatu czy faktycznie to wirus powoduje chorbe (choroby…) ochszczone nazwa aids. Dziekuje autorom artykulu. Podaje adres de bardzo ciekawej, pelnej materialu, tekstów i dyskusji na forum, strony, niestety w jezyku hiszpanskim. No ale moze ktos, kto umie poslugiwac sie tym jezykiem, znajdzie ciekawy dla siebie material:
superandoelsida.ning.com
(„pokonujac aids”)

Istniene tez ciekawy i dobrze zrobiony film dokumentalny autorstwa Isabel Otaduy (Hiszpania) i Patrizi Monzani – „LA CIENCIA DEL PANICO” („Nauka paniki), który mozna zobaczyc tutaj: http://www.lacienciadelpanico.tk/

Pozdrawiam serdecznie,
Ariana

JJ Październik 2, 2011 o 21:18

@Ariana. Wielkie dzięki za miłe słowa. Jakoś nie mogę się zabrać za kontynuację – a powinienem. Ten temat nie przestaje mnie fascynować, bo wg mnie świetnie ukazuje schemat działania współczesnego społeczeńśtwa PR. Tak zachłyśniętego „wspaniałymi dokonaniami” nauki, „demokracją” i resztą mitów, że nie potrafią dostrzec piramidalnej bzdury rosnącej pod samym nosem. Cokolwiek wygląda dobrze (czytaj: strasznie, złowieszczo, groźnie etc) jest dobre, bo sprzedaje wiadomości i napędza ogólny chaos.

Skomentuj:

Poprzedni wpis: